Ok, znikam na trochę... Odezwę się we wrześniu : ) Jutro Piernicon i Toruń, będzie fajnie : ) Jeszcze nie jestem spakowana, a przed ósmą rano pociąg. Muszę lecieć.
A! Złóżcie życzenia i , mają urodzinki ^^ Wszystkiego najlepszego James i Asia!
Taa... To już trzeci konwent. Jestem nierozważna xD Jako że chciałam też pokazać zdjęcia, postanowiłam zrobić taki mały fotoreportaż, który znajdziecie tu: [link] ^^ Jest tam mniej więcej wszystko, co chciałam, aby było ^^' Za wszelkie błędy w pisowni przepraszam - pisanie o trzeciej nad ranem nie jest najlepszym pomysłem xD
* * *
Po raz drugi obejrzałam GTO. Z mamą : D Nie ma to jak wspaniała Toyota Cresta Wicedyrektora, "cosplay" Sharon Stone panny Fuyustsuki czy też w głównej mierze przeróżne zagrywki Onizuki : D A jak jeszcze przy oglądaniu się drinkuje, to fiu fiu.... >: )
Bardzo polubiłam Ultrastara! Muszę się zaopatrzyć w dwa mikrofony i paczkę muzyki z anime. Czy jest ktoś posiadający jakiekolwiek piosenki z anime lub j- rock i pop na Ultrastar? Proszę, dajcie znać! Mimo rejestracji na ultrastarsongs nie mogę pobrać żadnych piosenek :< i pozostaje mi szukanie niedobitków xD
No i... marzy mi się substrykcja na DA *__* Za szybko sama się o nią nie postaram, chociaż kto wie... Muszę tylko wpłacić pieniądze na PayPalowe konto i będzie git. W końcu nikt mi go nie podaruje xD
Zobaczyłam na allegro 4 artbooki z Zetsuai za 150zł *___* załamałam się, bo to było tuż po konwencie i jestem totalnie spłukana T__T Podobnie jak z śliczną torbą w Empiku - normalnie kosztuje ponad 170zł, a w internetowym zamówieniu jest o 40zł tańsza! Stwierdziłam "dobra, 130 chyba jeszcze za nią mogę zapłacić", ale jak na złość ta torebka czarnego koloru nie była na składzie! XD A w iławskim Empiku w najlepsze sobie wisi i czeka na mnie... dokładnie ten sam model, jaki chcę : ( Dlaczego Empik jest taki drogi?
W sprawie New Moon Project - straciłam wenę i nie prędko chyba coś narysuję. Wystarczyło przejść się po warsztatach rysowania na konwencie i się człowiek załamał. xD Nie no, bez przesady - to były bardzo pouczające lekcje ^^ Mam nadzieję, że tą zdobytą wiedzę będę potrafiła w przyszłości wykorzystać : )
Póki co praca, praca, praca... Porzeczki zaczną się lada moment! <Za jakie grzechy musimy mieć ponad 300 krzaków T___T>
Idę zjeść spaghetti. Poprawi mi humor przed sprzątaniem xDDDDD
To byłoby raczej na tyle. Do kolejnego journala ^^
A więc tak... Połowę sesji mam za sobą, połowę przed sobą we wrześniu ; ( Nie chce mi się o tym opowiadać, bo i tak mnie to już dużo zdrowia kosztowało. Zamykam temat do września. ^^'
Dziś odczułam, że jest wolne. Wprowadziłam z powrotem wszystkie rzeczy z Olsztyna do domu. Dwa dni zajęło mi szukanie miejsca po pokoju na włożenie tego xD A dziś wczoraj i dziś jeszcze praca... I dalsze dni też. Porzeczki, drzewo, siano w porzeczkach do zebrania, pielenie... Jeszcze sporo rzeczy się znajdzie - całe wakacje załatwione. Ech. Żadnych wyjazdów i wycieczek. Jedynie do Torunia na Piernicon. Ale sama sobie zepsułam wakacje. Nie mam kogo za to obwiniać. Trudno. xp
A czemu taki tytuł? Dziś przyszło mi na myśl, by narysować coś z serii książek Stephenie Meyer. Tak podczas pielenia naszła mnie wizja O.o To się okaże, czy uda mi się ją urzeczywistnić, czy też nie. W każdym bądź razie - na pewno to będzie Bella! : D Oby się udało ^^
Wielki stos kartek w zajmowanych przez siebie dwóch pokojach (taak, ostatnio za dobrze mi się powodzi chyba xD ), orzeszki, słonecznik, chipsy, truskawki, banany, red bulle, wody niegazowane, coca-cole, masa żelków i M&M-sów - wśród tego taki zakuty łeb jak ja. Co to się działo przez te ostatnie dni przed tym okropnym dzisiejszym egzaminem! Jedna wielka powódź kartek z równaniami chemicznymi. Naprawdę, boję się to wszystko teraz sprzątać... W pokojach jest SYF! ; (
Zwołaliśmy wczoraj u mnie grupę. Parę idiotów wspólnie uczących się to zawsze lepiej niż jeden samotny idiota, a na dodatek ich przedstawiciel. ^^' Nie powiem, dopiero wczoraj zaświeciła mi iskierka nadziei, że mogę to zdać *_* Ale moja nadzieja prysła wraz z otrzymaniem pytań. Jeszcze na dodatek egzaminator posadził mnie tuż przy nim, bo z tyłu zabrakło dla mnie miejsca (Karol, zabiję!), więc nie udało mi się być w kółku wzajemniej adoracyjnej pomocy naukowej. Potem mi powiedzieli, że niewiele straciłam, bo i tak nikt nic nie umiał... xp Ale oni wiedzieli jak wygląda izopropylobenzen a ja nie T___T I jak poprowadzić z nim reakcję z bromem przy udziale żelaza. No to był banał! Wszyscy czują, że w środę nawet nie będzie nam dane usiąść u Łuczyńskiego w gabinecie... Nawet sama Sylwia mająca 6 w liceum z chemii rozszerzonej... <?> Ale! Nadzieja zawsze umiera w końcu ostatnia - tylko tym się pocieszam ^^"
Wczoraj nie wytrzymałam i już pod koniec dnia, a na początku nowego oglądałam sobie filmiki na YT.
"(...)A kto widział dziub dziuba, jak wygląda dziub dziub? Komu w końcu się uda, odpowiedzieć jak z nut? Czy to fruwa czy lata Czy ma dzioba czy dziub A kto widział dziub dziuba, gdzie się schował dziub dziub...{...)"
LOOOOL
Z innej beczki. Obejrzałam całego Onizukę! Jestem z siebie dumna, że znalazłam czas na aż 43 odcinki *__* Jak zaczynałam oglądać w maju,m to myślałam że skończę w sierpniu o.O A skończyłam w tamtym tygodniu ; D Bardzo fajne, optymistyczne anime. Dawno czegoś takiego nie oglądałam (chyba za czasów Azumangi...). Obejrzałam też chorą Excel Sagę, kawałek Rozen Maiden i na nowo X-sa. Jak nic na studiach nadrabiam anime o.O Teraz wzięłam się za Sumomomo Momomo i za Triguna.
I jeszcze tylko pare dni... I wyprowadzam się z Olsztyna! Yeah! Znów wrócę do domu i będę truć dupę rodzicom, lalala... ^^ Trza by było do roboty iść. Na koncert pojechać w środę do Wawy... A przede wszystkim - zacząć się pakować. Rozpoczynając od posprzątania tego syfu! Błee, jak tylko tam wchodzę, czuję zapach sfermentowanych truskawek xp Przecież ich tak nie lubię... Prawda, że człowiek na studiach diabolicznie się zmienia... Teraz też jem truskawki. Pan Janek mnie poczęstował <lol>
Czas się zabrać za Geologię! Muszę opracować do czwartku około 40 pytań T_T
Już niedługo wakacje *.*
EDIT: szlag by Łuczyniaka trafił! Nawet mnie nie spytał, tylko na dzieńdobry mnie oblał. Oblewał nawet za same nazwisko, nie patrząc w egzamin. Mogłeś nic nie napisać a zdałeś, a mogłeś napisać nawet na więcej niż 60% i cię oblał, bo kurde takie miał widzimisie : ( z mojej grupy na 11 osób zaliczyły 3 (jedna dziewczyna miała ogromnego farta, bo zapytał ją o podobieństwo między DNA a NaOH i jej się udało tylko za to dostać 4!), w innych jest podobnie... Kuurde, muszę się z nim spotkać jeszcze we wrześniu ; ( Ale no nic, nikt nie mówił ,że będzie gładko i przyjemnie. Musiał być kiedyś ten pierwszy raz. Niemiły i raczej z jego strony niesprawiedliwy.
Zoologia była dzisiaj. Raczej zaliczyłam. dostałam Decapoda i Pelobates fuscus do opisania. Chwała, że zostałam zwolniona z wykładów! XD Po zwrot indeksów w poniedziałek.
Znów jestem w domku! Zaczynam doceniać kanapki mamy, które ma mi zwyczaj robić na kolacje - w Olsztynie nie jem prawie wcale chleba!
Ale to jeszcze (jak dobrze pójdzie) 14 dni i koniec. Kanapki będą co wieczór ^^ Dziaa, polepszyły mi się oceny od poprzedniego semestru <jupi> ^^
Czeka mnie umycie psa. Kama tak się w czymś "brzydko pachnącym" wytytłała już tydzień temu i nikt nie raczył jej umyć, dopóki do domu nie wróciłam... dziady xD
A koncert DEg'a już niedługo i nadal nie wiem czy uda mi się pojechać... T_T