W końcu zmobilizowałam się do napisania tegoż oto journala. Trzeba było go w końcu zmienić i, co najważniejsze, opisać jak było na Ecchiconie! : )
Więc po kolei ^^
W nocy z piątku na sobotę spałam... z dobre 20 minut xD Może jednak mniej ^^' 4:36 - autobus spod bloku na dworzec, pociąg do Warszawy - 5:15. Muszę powiedzieć, że jechało się bardzo dobrze, wraz z James'em byliśmy sami w przedziale i mogliśmy trochę odespać tą króciutką noc ; ) Coś koło 9:30 dojechaliśmy i
odebrał nas z dworca ^^ Przed 10 już byliśmy przy budynku szkoły, wraz z innymi oszołomami... ale ten widok był przerażający o.O My oszołomy, przed nami też, a co najlepsze, z tyłu napierali kolejni O.O To była kolejka - gigant! A dopiero za godzinę planowo mieli otwierać...
Postanowiliśmy wbić się trochę bardziej do przodu, co okazało się dobrym pomysłem, gdyż dostaliśmy się do środka jakoś po 12. Założę się, że jakbyśmy zostali na końcu kolejki, weszlibyśmy dopiero pewnie jakoś po 15 T__T Pech, że nie zdążyłam przez kolejkę zjawić się na konkursie i na uszkowym panelu (a w końcu chciałam uszyć sobie moje własne, kocie uszki! Buu T_T)
Ale kit z tym - pierwsze co musieliśmy znaleźć jakieś wolne 2 miejsca w sleepie, co nie było takie proste, a wręcz niemożliwe xD Jednak mieliśmy szczęście, bo dwa ostatnie miejsca znalazły się na drugim piętrze, tuż przy drzwiach T_T Ale najważniejsze było to że mogłam wszystko rzucić, zabrać ciuchy i pójść się przebrać z zimowych ciuchów na bardziej ecchi xD
Głównie oblegałam stoiska. Pojawiłam się na milionerach, konkursie wiedzy o Bleach, troszeczkę i przelotnie wbywałam na ultrastar (bu, nie udało mi się dorwać do mikrofonu T_T), a na cosplay na chiny ludowe nie udało się dostać na pół godziny przed - wielkie oblężenie w main room, więc daliśmy sobie spokój.
Dorobiłam się kolejnego tomiku X-sa (10) i nowiutkiego Suppli^^ żałuję, że nie było żadnych artbooków, gdyż głównie na nie liczyłam (a na doji było ich tak dużo T__T) Dlatego nakupywałam w ciula przypinek XD hah, mam z totorem nawet ^^ jeszcze najbardziej mi się podoba ^^
Obowiązkiem były yuri night, yaoi night i hentai night. O ile na początku yuri było całkiem ciekawe (pomulili i puścili hentaia! XD), tak potem okzało się, że zostały nam podane flaki z olejem (yuri z fabułą to zuo XD), dlatego po tym, jak 2/3 sali uciekło, ja i James zrobiliśmy to samo, aby pójść do sleepa i nastawić sobie budzik by wstać i pójść na yaoi night...
I kurna przespałam budzik, yaoice i hentaie T___T < wielki sniffff.... > - podłamałam się wtedy.
Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło, bowiem poszliśmy wypoczęci na zapasy sumo i .... cat fight!
Widząc filmiki z cat fight poprzednich edycji na YT, postanowiłam wziąć w tym udział. I zrobiłam to! Było dość zabawnie ^^ szkoda tylko, że przegrałam T_T Ale co tam XD
Zapomniałam napisać wcześniej - zaopatrzyłam się też w przeuroczą, wibrującą Mokonę, której to historię możecie poznać o tutaj -> [link] : )
Zaraz po Cat fight z Jame'sem zebraliśmy nasze rzeczy i udaliśmy się do Złotych Tarasów na hmm... zakupy XD (czytaj: coś trzeba było zrobić z niewydanymi pieniędzmi ^^'
A w pociągu (15:22) spotkaliśmy trzech olsztyniaków wracających z ecchi : ) Jaki ten świat mały : D
W domku byliśmy coś o 20:00. Dopiero wtedy odetchnęłam, przerzuciłam zdjęcia do kompa i na spokojnie sobie je obejrzałam : ) A całkiem ładne wyszły ; )
Bardzo cieszę się ze spotkania paru osób, a w szczególności
, ponieważ było to nasze pierwsze spokanie ^^ Szkoda jedynie, że na tak krótko : (
Wśród tego tłumu udało mi się odnaleźć Yuzu i minęłam się na korytarzu z Okimi. Bu, nie udało nam się porozmawiać i strzelić fotki T_T abu.
A z
walczyłam w Cat Fight! Poczekaj do kolejnej edycji <?>, wyćwiczę się i ja i w końcu nastą
i dzień, kiedy i ja strące te kocie uszka xD
Uogólniając - było ciasno, za dużo ludzi, sale, w których odbywały się najciekawsze rzeczy były nadmiernie oblegane przez oszołomów, ale wśród tych negatywów znalazły się i plusy - po raz kolejny mogłam doświadczyć energii mangowej społeczności, która biła na kilometr od miejsca konwentu ^^ spotkałam ciekawych ludzi, poszerzyłam swój mangowy zbiór, bawiłam się świetnie i przede wszystkim... wśród swoich! : D I to w tym wszystkim jest najlepsze, choćby nie wiadomo jakby było ciasno, duszno i nie wiadomo ile paneli czy konkursów na które się chciało iść przegapiło...
Zresztą, samo wyjście z Olsztyna to sukces : D I'm proud ^^
Łee, już tydzień po ecchi. Wydrukowałam pare (naście xD ) zdjęć ^^ I jak za jakiś czas na nie spojrzę, znów pojawią mi się przed oczami chwile spędzone w tamten weekend w Warszawie i pomyślę - "cholera - trzeba jechać na kolejny!" ^^
I małe pytanko - co to znaczy, że ktoś jest przebojowy?MOJE DRUGIE KONTO ZDJĘCIOWE PIĘKNE XD/ MY SECOND, BEAUTIFUL ACCOUNT --->

MOJA KOCHANKA/ MY SWEETHEART :* --->

MÓJ ONII-CHAN/ MY ONII-CHAN :* --->

MIASTOWI/ FRIENDS IN MY TOWN --->









DEWWATCH AND FRIENDS --> [link]
KIRIBANY[link]
CLUBS:





